blask słonecznej światłości
dotykając
szarych obłoków na kopule nieba
spływa strumieniem
z nieodgadnionych przestworzy
cienie granatu nocy
zrobiły miejsce
dając szansę na zaistnienie
nowemu dniu
świt
jak koronczarka skwapliwie wydziergał
koronkę mgieł
co otula ziemię
przyroda
sama dopracowała
ostatnie kontury
rzeczywistości budzącej się do życia
wyszywając srebrnymi kroplami rosy
obrzucając srebrzystą nitką pajęczyn
haftując bielą mrozu
deszczową mereżką
ozdobiła nowy dzień wieczności
w blasku Księżyca co zrobił miejsce Słońcu
odbił się kryształowy blask jutrzenki
co przenikła przestrzenie
mojej samotnej duszy
wraz z nastaniem poranka
odnalazłam i zrozumiałam
odbicie mojego snu
który skrzętnie ukryłam przed światem
na dnie serca
Katarzyna Oberda***
***obraz autorstwa Jana Brzezickiego ''Poranek''
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz